Jak nie stracić dwujęzyczności

Posłuchajcie historii pewnego chłopca…

Kuba ma 5 lat. Urodził się w Londynie.

Tydzień temu Kuba wrócił z wakacji, które spędził z dziadkami w Polsce.

Rodzice Kuby są Polakami i do tej pory mówili do niego tylko po polsku.

Kuba od początku miał „ciężką mowę”. Zaczął mówić w wieku 2 lat i nigdy nie był tak gadatliwy jak jego rówieśnicy. Dziś mówi zdaniami, ale popełnia błędy gramatyczne i jego mowa jest trudna do zrozumienia dla osób, które go nie znają.

Kuba właśnie rozpoczął naukę w Reception. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowy język – to duże wyzwanie dla chłopca.

Rodzice Kuby martwią się, czy chłopiec poradzi sobie z nauką angielskiego. Postanawiają mu w tym pomóc i zaczynają mówić do niego po angielsku.

Codziennie także włączają Kubie bajki po angielsku – przez godzinę po przyjściu ze szkoły i drugą godzinę przed snem. Jest to zalecenie nauczycielki z Reception.

Początki są trudne, ale z biegiem czasu Kuba zapamiętuje coraz więcej angielskich słów i coraz lepiej radzi sobie w szkole.

Tata Kuby awansuje w pracy, lepiej zarabia i rodzice postanawiają spędzać wakacje w ciepłych krajach.

Kubie rodzi się młodszy braciszek. Antoś jest wpatrzony w starszego brata i naśladuje go we wszystkim. Szybko zaczyna mówić pierwsze słowa w języku, w którym mówi do niego jego brat i rodzice – po angielsku.

Kuba kończy 12 lat. Z całą rodziną wybiera się na wakacje do Polski.

Kuba nie może porozumieć się z dziadkami. Rozumie, niektóre pytania, ale nie potrafi odpowiedzieć – język polski jest taki trudny!

Kuba frustruje się i izoluje. Nie potrafi bawić się z kuzynami, nie rozumie zasad gier, które wymyślają. Spędza większość czasu z tabletem w ręku. Gdy odjeżdża, wydaje mu się, że dziadkowie są bardzo smutni…

W drodze na lotnisko Kuba pyta rodziców: „Czy w przyszłym roku możemy jechać na wakacje gdzie indziej?”

…………………………………

Z podobnymi historiami spotykam się często w swojej praktyce. Słyszę je od rodziców, którzy nie wiedzieli, jakie konsekwencje będzie miała ich decyzja o wprowadzeniu języka angielskiego w domu.

Dla Kuby były one takie:

  • chłopiec stopniowo utracił język polski
  • było mu trudniej budować trwałe relacje z rodziną w Polsce
  • prawdopodobnie doświadczy trudności w budowaniu poczucia swojej tożsamości (zazwyczaj ujawniają się one w wieku dojrzewania lub wczesnej dorosłości)

Co rodzice Kuby mogli zrobić inaczej? Mogli:

  • zgłosić się do logopedy, gdy zauważyli u małego Kuby trudności w rozwoju mowy
  • cały czas mówić do Kuby po polsku
  • dowiedzieć się, czego można spodziewać się, gdy ich Kuba pójdzie do szkoły i będzie stawał się dwujęzyczny (klik)
  • zaoferować Kubie dodatkowe wsparcie w nauce języka angielskiego (być może nie byłoby już potrzebne, gdyby opóźnienie w rozwoju języka polskiego zostało wcześniej wyrównane)

Drogi Rodzicu!

Jeśli ta historia jest ci bliska i chciałbyś porozmawiać z logopedą, specjalizującym się w dwujęzyczności, umów się na bezpłatną konsultację: tutaj. 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *