Nauka czytania u dziecka dwujęzycznego – „czy mu się nie pomiesza”?

Jak wiemy język polski i angielski różnią się od siebie z zasadniczy sposób 🙂

Wszyscy, którzy kiedykolwiek uczyli sie czytać po angielsku wiedzą, że strategie czytania, których nauczyliśmy się w polskiej szkole niestety nie wystarczą, aby sprawnie czytać w drugim języku.

Dlaczego tak jest?

Pierwsza trudność, dość łatwa do pokonania, to różnice w odczytywaniu kilku liter (np. litery ‚W’ w polskim wyrazie „wakacje” i angielskim „water” czy ‚CH’ w polskim wyrazie „choinka” czy angielskim „chair” brzmią inaczej). Te różnice można dość łatwo zapamiętać.

Druga trudność, przysparzająca już więcej kłopotów to fakt, że po angielsku „nie czytamy tak jak piszemy”.  Fachowo mówimy, że język angielski nie jest „transparentny” – to znaczy nie możemy całkowicie polegać tu na odpowiedniości między literą a głoską. Tak więc o ile bez problemu przeczytamy słowo DOG po prostu je literując, to już słowo QUEUE (czytaj „KJU” – kolejka) może przyprawić nas o mały ból głowy.

Ponieważ różnice w czytaniu wyrazów polskich i angielskich są tak zasadnicze, inne muszą być też sposoby nauczania czytania w szkole. Dzieci  będą więc stosować inne strategie, aby to czytanie opanować.

Jak to robią?

Dzieci anglojęzyczne:

Na początku nauki czytania w języku angielskim dzieci uczą się zapamiętywać słowa jako całość (jest to tzw. faza logograficzna – każdy wyraz jest jakby „logografem”, czyli swoistym obrazem połączonym z konkretnym znaczeniem). W ten sposób dzieci zapamiętują choćby swoje zapisane imiona – ich cechy wizualne, np. wielkość i kształt wyrazu. To rozpoznawanie kształtu całego wyrazu, bez zwracania uwagi na poszczególne litery.  Dzieci nie są jeszce świadome, że wyraz składa się z liter, którym odpowiadają dźwięki. Czytanie to na tym etapie zgadywanie wyrazów na podstawie ich cech wizualnych – i to tylko wyrazów znanych. Jest to czynność wyłącznie wzrokowa.

Tak dzieci uczą się słów, które często występują w tekstach (ang. high frequency words). Mają za zadanie zapamiętać je całościowo. Więcej informacji o tych słowach oraz pomocy do wykorzystania z dzieckiem przy ich nauce znajdziecie tutaj (klik).

Dopiero w drugim etapie dzieci uczą się, że danej literze odpowiada określony dźwięk. Jets to tzw. faza alfabetyczna. Najczęstszym programem wykorzystywanym w angielskich szkołach jest „Phonics” (klik). Dzieci mają już narzędzie do czytania słów nowych, wcześniej nie napotkanych.

W trzeciej fazie – ortograficznej,dzieci poszerzają swoją wiedzę o dodatkowe informacje. Uczą się nie tylko pojedynczych liter i odpowiadających im dźwięków, ale także ich połączeń. Zapamiętują, że na przykład „sh” odpowiada jeden dźwięk, podobnie jak „oo” czy „kn”. To zadanie jest utrudnione faktem, że w języku angielskim jeden dźwięk może być zapisany różnymi połączeniami liter, np. [ej] jest zapisany inaczej w słowach „play, spade, break”.

Dzieci polskojęzyczne:

W tradycyjnych metodach nauki czytania dzieci polskie od początku uczą się, że danej literze odpowiada dany dźwięk.

Zaczynaja więc od fazy alfabetycznej (jedna litera – jeden dźwięk), stopniowo przechodzac do fazy ortograficznej (tutaj pojawia się nauka czytania połączeń typu „ch, sz, cz, rz, dż” i tym podobnych).

Stopniowo technika czytania tak bardzo się doskonali, że dzieci potrafią rozpoznawać wyrazy całościowo. Nie muszą za każdym razem ich literować.

To całościowe rozpoznawanie jest jednak wykorzystywane w języku polskim na mniejszą skalę niż jest to w języku angielskim. A to dlatego, że  język polski jest językiem fleksyjnym. Oznacza to, że zmieniają się w nim końcówki wyrazów (np. książka, książką, książce, książki...). Całościowe rozpoznawanie wyrazów ma więc swoje ograniczenia, gdyż nasza uwaga musi skupiać się właśnie na tych końcówkach.

Dzieci dwujęzyczne:     

Two butterflies with flags on wings as symbol of relations UK and Poland

Jak więc wyglada ta nauka u dzieci dwujęzycznych, uczacych się czytać po polsku i angielsku równocześnie?

Na początku wykorzystują one obydwie strategie, wybiórczo, sprawdzając każdorazowo, która sprawdza się w danej sytuacji. Jest to metoda prób i błędów.

Zdecydowanie wiodącą techniką na poczatkowych etapach czytania jest głoskowanie (nazywanie dźwięków i łączenie ich w  całość). Tutaj przez jakiś czas pojawiają się błędy w nazywaniu dźwięków różnych w obydwu językach, np. polskie „w” bywa czytane jako „ł”, polskie „c” jako „k”.

Na tym etapie dzieci potrzebują więcej wsparcia od rodziców i nauczycieli, więcej praktyki w czytaniu w obydwu językach i trochę więcej czasu na wypracowanie tych umiejętności. Wspaniałym pomysłem jest ułożenie na osobnych półkach książeczek polskich i angielskich – tak, aby dodatkowo wesprzeć rozdział obydwu języków i obydwu sposobów czytania w umyśle dziecka.

Jako nauczyciel języka polskiego starszych dzieci dwujęzycznych (11-12 lat) obserwuję tendencję do nadużywania techniki czytania globalnego (wyrazów jako całości) w języku polskim. Polskie wyrazy są często odgadywane na podstawie cech wizualnych – a przez to ich końcówki przekręcane, gubione lub całe wyrazy są czytane nieprawidłowo. Nawyki zdobyte w angielskiej szkole, podczas nauki czytania są automatycznie przekładane na język polski.

Jaki jest na to sposób?

Na pewno pomoże dzieciom uświadomienie dlaczego popełniają tego typu błędy, omówienie strategii czytania w obydwu językach. A poza tym, jak mawiał mój matematyk: „Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć” 🙂

Czy rodzic dziecka dwujęzycznego powinien więc martwić się tym, czy da ono sobie radę ucząc się czytać jednocześnie po polsku i angielsku, „czy mu się nie pomiesza”?

                                                                    Fotolia_91087194_XS

Wtedy, gdy rozwój dziecka (w tym jego mowa) przebiega prawidłowo, nie ma powodu do obaw. Dziecko poradzi sobie z nauką czytania w dwóch językach, choć różne dzieci będą uczyć się tych umiejętności w trochę innym tempie. Należy jednak pamiętać, aby poświęcać w domu odpowiednio dużo czasu na ćwiczenia czytania, zarówno po polsku, jak i po angielsku. Warto też mieć w pamięci rodzaje błędów, jakie popełniają dzieci dwujęzyczne podczas czytania, aby się nimi nie martwić i pomagać dzieciom w ich przezwyciężaniu.

Ucząc dziecko czytać także w języku polskim, dajemy mu wspaniały prezent w postaci pełnej dwujęzyczności! I nie przejmujmy się, jeśli maluch przez pewien czas będzie mylił litery polskie z angielskimi – w toku ćwiczeń wszystko się pięknie unormuje.

Jeżeli natomiast twoje dziecko ma lub miało trudności w rozwoju mowy, nauka  czytania w obydwu językach prowadzona równocześnie może sprawiać mu więcej trudności. Wtedy warto skonsultować się z logopedą, który podpowie czy nauka czytania w danym momencie będzie pomocna czy może zbytnio obciąży malucha. A może zaproponuje inną metodę, lepiej dostosowaną do dzieci z trudnościami i opartą na innych mechanizmach (patrz: metoda sylabowa klik)?  W zależności od sytuacji być może warto będzie zaczekać chwilę z nauką czytania po polsku (na przykład do 6 czy 7 roku życia), ale na pewno nie z niej rezygnować!

Taka decyzja musi być jednak zawsze podjęta indywidualnie dla każdego dziecka – niestety nie ma recepty, która sprawdziłaby się w każdym przypadku.

Pamiętajmy, że to nauka czytania po polsku wymaga szczególnych starań w przypadku dzieci dwujęzycznych, których językiem edukacji jest angielski. Języka polskiego jest mniej w ich życiu – tego mówionego, a zwłaszcza pisanego. Pełna dwujęzyczność oznacza opanowanie dwóch języków w mowie i piśmie. Czytające po polsku dziecko ma dostęp do polskich książek, a więc jego nauka polskiego będzie dużo bardziej efektywna i przyjemna 🙂

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *